Saturday, December 18, 2010

Pudelko dla taty..

It was difficult to figure out what to make for dad. I mean, I won't make him earrings, bracelet or necklace..
I opted for a box, but not the "flowery" one or anything like that..For center piece I've decided to incorporate sea shells from Australia, that I picked myself on the beach. So, that's what I did, glued sea shells and tried to embellish the rest of the space. It's still kinda "girlish", and I'm sure he wont' be able to keep his tools in :), but at least there is something from me to him.
Ciezko mi bylo wymyslic co tu zrobic dla mojego taty. Przeciez nie zrobie mu nic z bizuterji, kolczyki, naszyjnik. To nie tak latwo jak z kobietami..Myslalam, myslalam i wymyslilam pudelko, z tym ze staralam sie zrobic cos zeby nie bylo "za dziewczece". Na srodku wiec muszelki zebrane przeze mnie na jednej z tutejszych plaz. I wyszywanie wokol..Ja wiem, ze na narzedzia to nie bedzie dobre, ale moze na klucze i jakies drobiazgi??

7 comments:

Eveline said...

Oh, what a beautiful present for you dad!!

Jagusia said...

Cudne! Tata będzie zachwycony prezentem własnoręcznie stworzonym Twoimi rączkami :o)
Ciekawe, czy rodzinka czyta Twojego bloga, czy też będzie niespodziewajka...

chantel said...

piękne

Justyna (Sarmatix) said...

Jakie piękne to pudełko!

Galeria Margo said...

Zastrzeż, że to dla dziadka - bo inaczej babcia je skonfiskuje :)

Lisa Hodge said...

absolutly beautiful!! Will keep this in mind for sure when it comes to birthday times!! Hope you are surviving the flood over there ok!

Joanna said...

Pięknie Pani koralikuje :)
Mam takie maleńkie pudełeczko z koralików, pamiątka z Bhali, krótą dostałam w prezecie. Pani pudełka i naszyjniki robi piękne.
Serdecznie pozdrawiam, Asia