Monday, June 27, 2011

Powracam..


Dlugo nie zagladalam i nie pisalam.. Rozchorowalam sie prawie miesiac sie kurowalam. Najadlam antybiotykow i przez jakis czas nawet mi sie nie chcialo koralikowac. Ale jak juz mi sie polepszylo, to stworzylam bransolete i naszyjnik. Na wzor tego od Sherri..
Well, had a long break in blogging. I was sick, rather seriously, took me almost a month to recover. In the worst time I didnt' even feel like beading, had to get better to start creating..So I embroidered a set for myself, very much like Sherri's..
W miedzyczasie zima nastala.. Orchidee kwitna..
A ptaszki nadal mnie odwiedzaja..




Wednesday, May 04, 2011

LIttle bit of everything..


..not sure why, but feel like sharing with some little things going on in my life.
First of all, pictures requested by my friend Tundrus. When I mentioned about doing mosaicing during Easter, she said it would be nice to see pictures to see what's that about.
So, above couple pictures of my mosaicing attempts. That's my first project since we arrived here.
Of course, this is still beginning when I cut and glue the pieces. When its all done, I'll grout it and it will be done. I learnt doing this from books, so it's "live and learn" project. Maybe one day I'll actually take a class, or course..
Powyzej pare zdjec z moich prob mozajkowych. Wciaz jeszcze w poczatkowej fazie, przy krojeniu i klejeniu szkla, wypelnianiu wzoru. Jak wszystko bedzie naklejone bedzie czas na zacementowanie i wysuszenie. i dopiero wtedy bedzie gotowe. Nauczylam sie tego z ksiazek, ale bardzo bym chciala kiedys pojsc na kurs, lub wziasc jakas klase..

Powyzej zdjecie moich storczykow , ktore przygotowuja sie do kwitniecia. Chcialam glownie pokazac to zdjecie Justynce, co ma przesliczny kwiatowy blog, i ktora interesuje sie storczykami.
Martwilam sie ze nie kwitly jak dotad, tzn, jeden z nich nie kwitl od czasu kupna, czyli prawie 3 lata.
I nareszcie ma paki!!! Oba maja..Oczywiscie jak sie otworza, to tez zamieszcze zdjecia.
I na koncu, moi codzienni goscie.
My daily visitors, ready for supper..
 

Tuesday, April 26, 2011

Bizancjum


Nie wiem czego, ale tak mi sie skojarzylo jak zobaczylam calosc. Moze od zlotych koralikow, i kolorow, ale przyplatalo sie i zostalo. Wiec naszyjnik nazywa sie Bizancjum i kropka. Nie jestem z niego za bardzo zadowolona, i tak wogole bardzo dopiekl mi ten naszyjnik. Zrobilam srodkowy kawalek z ksiazki, i bardzo chcialam cos do niego dorobic, bo czegos brakowalo. To co jest teraz, to moja 3-ia proba. Jeszcze przy zadnej bizuterii sie tak nie nameczylam.
Jeszcze do tego, kupilam nowy aparat fotograficzny. Mial byc lepszy, i wogole super cacko na nasze czeste podroze i moje fotografowanie. Dzisiaj pare razy probowalam i zdjecia mi porzadne nie wychodza. A nawet do instrukcji zagladalam. Oj, chyba mnie technika pobila i wroce do starego aparatu..:(

I jeszcze moja bransoletka zrobiona nie tak dawno temu..